img
img
img
img
img
img
img img img img
img

Cała prawda o fotelikach montowanych tyłem do kierunku jazdy

 

Cały czas mówi się o tym, że najbezpieczniejszy przewóz dziecka to przewóz tyłem do kierunku jazdy, że dziecko powinno siedzieć w foteliku tyłem tak długo, jak tylko się da.

I bardzo dobrze, że się o tym mówi, bo im więcej się mówi, tym więcej osób to usłyszy i  być może zastosuje – z korzyścią dla zdrowia i życia swojego dziecka.

 

Dlaczego więc jazda w foteliku tyłem jest aż tak ważna?

 

Wielu Rodziców, mówiąc wprost, ma z tym problem. Uważa, że lepiej dla dziecka jest jeździć „normalnie”, przodem do kierunku jazdy. Przeszkadza im brak kontaktu wzrokowego i (często mylne) przekonanie, że dziecku jest niewygodnie. Spieszą się więc do tego, żeby przesadzić dziecko do fotelika montowanego przodem. To błąd!

 

Bezpieczeństwo przede wszystkim

 

Foteliki montowane tyłem do kierunku jazdy chronią najmłodsze dzieci przed najbardziej niebezpiecznymi urazami, czyli urazami szyi i głowy. Kręgi szyjne dziecka, tak jak cały kościec, są wciąż miękkie. Gwałtowne szarpnięcie głową przy zderzeniu, gdy dziecko siedzi przodem do kierunku jazdy, może zakończyć się najczarniejszym scenariuszem.

 

A co z większymi dziećmi? Szybko rosną i powoli ich nóżki zaczynają wystawać poza fotelik, dosięgając siedziska fotela. Dla Rodziców często to sygnał, że należy wymienić fotelik na większy, i to zazwyczaj montowany przodem do kierunku jazdy. W końcu gdy dziecko opiera się nogami o siedzenie, jak może być dobrze zabezpieczone przez urazami?

 

Jednak badania pokazują, że jest dokładnie na odwrót

 

Po pierwsze: lepiej, żeby dziecko doznało urazów kończyn niż głowy czy szyi. Po drugie jednak, ryzyko urazu kończyn podczas siedzenia tyłem jest mniejsze niż podczas siedzenia przodem, choć mogłoby wydawać się inaczej. Badania pokazują, że drugim najczęstszym obrażeniem (tuż po urazach głowy) podczas jazdy przodem są właśnie obrażenia dolnych części ciała, szczególnie nóg.

 

Jest tak, ponieważ podczas zderzenia nogi dziecka poruszają się w niekontrolowany sposób, uderzając głównie o tył przedniego fotela, za którym zamontowany jest fotelik. A jeśli dziecko siedzi tyłem do kierunku jazdy, ruchy kończyn są ograniczone. Wniosek? Nasuwa się sam: przewóz dziecka tyłem jest bezpieczniejszy.

 

Zapamiętaj: zbyt wczesne posadzenie dziecka w foteliku montowanym przodem do kierunku jazdy zwiększa ryzyko urazów kończyn aż o 76%!

 

Komfortowo czy niekomfortowo?

 

Jeżeli chodzi o rzekomy brak komfortu dziecka w foteliku tyłem do kierunku jazdy, nie jest to w żaden sposób potwierdzone. Specjaliści zapewniają wręcz, że taka pozycja może być dla dziecka bardziej komfortowa, a już zwłaszcza dla niemowlęcia. Najmłodsze dzieci bardzo często zasypiają podczas podróży, nawet tych najkrótszych. Ich pozycja w foteliku tyłem do kierunku jazdy jest wygodniejsza, bo fotelik montowany przodem wymusza pozycję bardziej pionową.

 

Wniosek końcowy? Przewoźmy dzieci tyłem do kierunku jazdy tak długo, jak tylko się da! To inwestycja w ich bezpieczeństwo i zdrowie, a być może nawet – życie.